Relacje z rejsów
· 2008
· 2007
· 2006
TASK Yachting Club
home  |  media   partnerzy  |  aktualności   kalendarz   stowarzyszenie   kontakt
o nas | rejsy | czartery | eventy | szkolenia | business yachting | klienci
 
 

Grecja- Wielki Błekit

Cyklady

Kithnos - wzgórza i gorące źródła
TASK Yachting Club-Greece,Cyclades,Kithnos,Merikha
Obok wyspy Kea, pierwsza na szlaku cykladzkiej wędrówki. Dwa główne porty położone naprzeciwlegle po wschodnim i zachodnim brzegu. Od zachodu Merikha, porcik o zdecydowanie rybackim charakterze, kilka knajpek, z czego najbardziej wyróżnia się Osteria usytuowana na przeciwko pirsu przy którym cumują jachty. Z uwagi na niewielką ilość atrakcji stricte turystycznej natury, poza sezonem nie ma większych problemów ze znalezieniem miejsca do cumowania a sama zatoka stanowi dość dobre schronienie przed wiatrem meltemi, jednak należy spodziewać się mocnych podmuchów z gór rozciągających się ponad miasteczkiem. Loutra z kolei to niewielka miejscowość, zdecydowanie wypoczynkowa. Gorące źródła umożliwiły kiedyś prowadzenie tu działalności uzdrowiskowej, jednak obecnie sprowadza się ona jedynie do dwóch wydróżonych w skale tuneli, którymi źródła wpadają do zatoki udostępniając darmową kąpiel.

Serifos - wyspa pozytywnych wibracji
TASK Yachting Club-Greece,Serifos, Livadhi
Płynąc dalej na południe mijamy wyspę Serifos. Podchodząc od zachodniej strony wyspy, najpierw trafiamy do zatoki Koutalas, usytuowanej na południowo-zachodnim krańcu wyspy. Uwagę zwraca mocno czerwony kolor skał okalających obie części zatoki, który daje nieco "marsjańskie" wrażenie odwiedzonego miejsca. Świetne miejsce do nurkowania, a w razie czego można przeprawić się pontonem do jednej z niewielkich tawern znajdujących się tuż przy plaży. W razie meltemi trzeba liczyć się z silnymi podmuchami wiatru spadającego z gór.

Port Livadhi na Serifos stanowi oddzielny rozdział w opowieści o wyspie. Wchodząc od południa do głębokiej zatoki (przy odrobinie uwagi można podchodzić w nocy) otwiera nam się widok na miasteczko i plażę którą jest zakończona. Nad miasteczkiem (30-50 minutowy spacer) widnieją zabudowania Chory- poligon dla fotografów uwieczniających Cyklady na zdjęciach. Samo miejsce zdumiewa różnorodnością postaci, bardzo często obcokrajowców, którzy "pewnego dnia przyjechali i postanowili zostać na dłużej".
TASK Yachting Club- Cyclades,Serifos,Livadi, Bar Karnagio
Wielu spośród naszych znajomych powraca na wyspę wielokrotnie. Być może ten swoisty magnetyzm związany jest z dużą zawartością rud metali, które niegdyś wydobywane były na Serifos. Dość, że siedząc w barze Karnagio u Dimitriosa, w otoczeniu dźwięków muzyki, plusku wody przy plaży, czas zdaje się zmieniać swoje tempo a w głowie pojawiają się myśli, czy faktycznie nie spędzić tu więcej czasu..

Sifnos - wyspa kotów
Sifnos to kolejna wyspa należąca do Zachodnich Cyklad. Naturalnie ukształtowany port w głębokiej zatoce otwierającej się w miarę zmniejszania dystansu. Otoczona wysokim górami praktycznie odcina nas od możliwości określenia jakie warunki panują na zewnątrz na morzu. Wieczorem możemy tylko oczekiwać silnych podmuchów spadowego wiatru rozpędzającego się po zboczach.

Zatoka posiada sporą piaszczystą plażę. Jednak to, co według mnie jest wizytówką wyspy to koty- czy to klimat, czy miejscowe gatunki ryb powodują, że miejscowe kocury rosną zdecydowanie większe niż przeciętne dachowce.
Cyklady

Milos - w poszukiwaniu Venus
Najdalej na południe wysunięta wyspa należąca do zachodniej części Cyklad. Port znajduje się w zatoce otwierającej sie od zachodniej strony wyspy otoczonej malowniczo ukształtowanymi skałami. W porcie, jeśli stoimy po zewnętrznej stronie pirsu, należy zwrócić uwagę na falę wytwarzaną przez promy.

Santorini - wyspa na wulkanie
Santorini to najbardziej znana z Cyklad, co odbija się w sezonie dużą liczbą promów i statków wycieczkowych, które nieustannie wożą turystów, którzy przyjechali tu między innymi oglądać osławiony zachód słońca. Wyspa zawdzięcza swój wygląd wulkanowi, który lat temu wybuchł pozostawiając w środku głęboką zatokę, niczym gigantyczny lej po bombie. Podchodząc od strony zatoki widzimy kilkusetmetrowy klif, na którego szczycie widać zabudowania głównego miasta atrakcji na Santorini. Problem polega na tym, że o ile duże statki nie mają problemu z przebywaniem w zatoce, o tyle jachty nie do końca znajdują tu miejsce dla siebie. Cumować można na długich cumach do wielkich stalowych boi i brzegu (Skala Thira). W efekcie mamy ciekawy widok kilku jachtów kiwających się razem na fali wchodzącej do zatoki lub wytwarzanej przez szalupy i taksówki dowożące na brzeg turystów.
santorini
Do samego miasta dostaniemy się windą przypominającą wyciąg narciarski lub na osiołku- z ich zresztą powodu nie polecam spaceru w górę. Te pracowite zwierzęta mimo wielu zalet czynią wspinaczkę jeszcze trudniejszą, ponieważ trudno byłoby namówić je do zachowania czystości.

Najlepiej skorzystać z portu znajdującego się na południu wyspy, jednak w starszych locjach może nie być opisane podejście, a warto się wcześniej przyjrzeć, ponieważ poruszamy się, dla odmiany po płytkiej wodzie. Stąd do Thiry jest kawałek, ale za to mamy blisko do znanych "kolorowych" plaż: czarnej i czerwonej z unikalnymi barwami piasku, przypominającymi o wulkanicznej przeszłości Santorini.
santorini

Naxos - po środku Cyklad
W zależności od tego, w którą stronę płyniemy i jaki obieramy kurs, będziemy mijać Naxos po jej różnych stronach. Mijając wyspę od wschodu, można zatrzymać się w niewielkiej zatoce, położonej niedaleko półwyspu Apollonia. Przepiękne miejsce do kotwiczenia z piaszczystym dnem, które sprawia, że w słońcu cała zatoka przybiera charakterystyczny błękitny kolor. Wybierałbym to miejsce jednynie przy ładnej i stabilnej pogodzie, ponieważ od wschodu nie ma dosłownie żadnej osłony od strony morza. W nocy, przy spokojnym morzu do zatoki docierają fale wytwarzane przez statki przepływające wiele mil dalej. Jednokadłubowe jachty kilowe, które stoją swobodnie na kotwicy, mają szanse na całonocne kiwanie z burty na burtę, jeśli akurat ustawią się bokiem do otwartego morza.
Miato Naxos, połozone po drugiej stronie wyspy, to zabudowania sięgające kilku wieków wstecz. Starówka z labiryntem niekończących się wąskich uliczek, nadmorska promenada z mnóstwem barów i kawiarni to atuty miejsca. Port Naxos może poszczycić się jedną z niewielu na wyspach marin, która jednak poza dobrą osłoną i wniesieniem opłaty za postój nie oferuje więcej udogodnień, niż większość greckich portów.

Siros-wiele kultur na Cykladach?
Ci, którym Cyklady kojarzą się niezmiennie z jednym typem krajobrazów typu "błękitne nieba, woda, skały i białe domki", z pewnością poczują się zaskoczeni odwiedzając miasto (miasto a nie misteczko!!) Ermopolis będące stolicą Siros. Wrażenie bliższe jest raczej klimatom rodem z Sycylii.

Folegandros - mała wyspa
Niewielka, mało zagospodarowana wysepka z portem do którego stanowczo odradzam wchodzenie w nocy z uwagi na liczne skały. TASK Yachting Club-Greece,Cyclades,FolegandrosW sezonie 2008 trwały prace związane z przebudową basenu dla rybaków a w związku z rozwijającym się budownictwem częstym gościem są statki wyładowujące budulec - wtedy przez malutką senną miejscowość przetacza się huk pracujących ciężarówek, zakłócający nieco poranną kawę. Poza tymi niedogodnościami, "postrzępiona" linia brzegowa otwiera niezliczoną liczbę mniejszych i większych zatok idealnych do pontonowych eksploracji. W odległości tyko 5 minutowego spaceru z portu znajduje się szczyt wzgórza przechodzącego w cypel zamykający z jednej strony zatokę. Z jego końca rozpościera się niezapomniany widok.

Ios - plaże, skały i poeci
Wyspa Ios bezwzględnie należy do tych, którym warto poświęcić więcej niż standardowy wieczór stania w porcie między jednym pływaniem a drugim. Najlepiej od razu wynająć samochód lub skuter lub quada (uwaga: pojemność silnika 50 cm nie zaspokoi amatorów szybkiej jazdy, jednak pozwoli na bardziej komfortowe podróżowanie, niż skuterem), ponieważ wyspa oferuje dziesiestki kilometrów dróg o różnych nawieżchniach i wszędzie możemy znaleźć coś ciekawego.
TASK Yachting Club-Greece,Cyclades,Ios
a południowo-zaczodniej części wyspy znajduje się znana plaża Manganari z sympatyczną restauracją tuż obok. Z portu można do niej dotrzeć drogami asfaltowymi lub malowniczą drogą górską wijącą się nad samym brzegiem morza wysoko ponad jego powierzchnią. Zachody słońca oglądane stąd nie odbiegają niczym od tych z Santorini, za to mamy ciszę i spokój zdecydowanie odbiegający od wakacyjnych standardów.

Warto pobuszować też trochę po północnej części wyspy. Znajdziemy tu grobowiec Homera (północna Ios), który samym wyglądem nie zachwyca, jednak w pełni rekompensuje to widok rozpościerający się wokoło. Polecam poruszanie się nieutwardzonymi drogami. Co prawda zajmuje więcej czasu, jednak widoki są tego warte, poza tym poruszanie się quadem po nierównym terenie daje sporą przyjemność z jazdy. Do tego jadąc wzdłuż brzegu odkrywamy ciąż nowe zatoki z niewielkimi plażami, gdzie warto zrobić przerwę na kąpiel.
Ios
Poza krajobrazami Ios oferuje bogate życie nocne. Wspinaczkę na Chorę rekompensuje klimat miejsca z niezliczonymi, barami, klubami i restauracjami ulokowanymi wśród starych greckich zabudowań.

Tinos - Święta Wyspa
To nie tylko obiekt pielgrzymek Kościoła Grekokatolickiego. Port daje dobre schronienie przed wiatrem meltemi a samo miasto to kolejna okazja do długich spacerów. W samym centrum rzuca się w oczy główna ulica, przy której biegnie ścieżka, którą poruszaja się pielgrzymi do miejsca kultu.

Małe Cyklady
Amorgos- marzenia o Wielkim Błękicie
Amorgos ostatnia na wschód wyspa należąca do archipelagu Cyklad. Jej krajobrazy znane są z kultowego filmu Luca Bessona "Wielki Błękit. Jej położnie sprzyja odwiedzinom jachtów udających się w dalszą podróż przez Morze Śródziemne.

Skhinousa - mała wysepka
skhinousa
mała przystań składa sie głównie z nabrzeża dla promów (które zresztą nie kursują za często), a w głębi znajdują się dwie tawerny, z których polecamy raczej tę mniejszą i spokojniejszą. W odległości 20 minutowego spaceru znajduje się Chora, gdzie w spokojnym tempie żyją mieszkańcy wyspy. Warto pospacerować po wyspie. Po nieutwardzonych drogach rzadko poruszają się samochody, a w porze sjesty mamy gwarancję, że nikt nie zakłóci przechadzki. Z góry rozpościera się widok na pozostałe wysepki.

Zatoka Sarońska i Argolidzka
Egina
Wyspa położona najbliżej Aten i Pireusu. Nic więc dziwnego, że stała się popularnym miejscem do wypadów na weekend. Ponieważ wiele jachtów traktuje wyspę, jako pierwszy lub ostatni przystanek w rejsie, bywają dni, kiedy panuje tu naprawdę spory ruch, co daje się odczuć zwłaszcza po powrocie z dalej położonych wysp. Egina to świetne miejsce na zaaklimatyzowanie się przed rejsem, jeśli przylatujemy do Grecji parę dni wcześniej. Z Pireusu to tylko 30-50 minut wodolotem lub promem, a o zakwaterowanie nie trudno i z pewnością będzie taniej niż w Atenach.
Egina
Warto posiedzieć w kawiarniach przy porcie, szczególnie polecam Yacht Club z niesamowitymi kanapkami. Wieczorem obowiązkowo na targ rybny, gdzie w atmosferze prawdziwej greckiej tawerny ugości nas Vagelis przyrządzając najlepsze ryby i owoce morza, jakie można znaleźć na wyspach. Niektóre gatunki ryb można znaleźć wyłącznie na Eginie. Zakrapiana domowym winem zwanym przez gospodarza "greek water" kolacja może przeciągnąć się do późna. Wieczór ze zwykłego posiłku zmienia się w magiczny czas, w którym przez stoliki ustawione w głównej uliczce przy targu przewijają się kolejne osoby stwarzając wciąż nowe okazje do zawarcia interesujących znajomości.

Późną nocą przenosimy się do baru International Corner, gdzie atmosfera zwykłego pubu zmienia się w jednej chwili w pełną tańca noc z przeplatającymi się motywami muzyki z różnych okresów i miejsc, a właściciel (Wasilis) dokłada wszelkich starań, żeby podgrzać atmosferę.Wreszcie Egina to długie nocne spacery wąskimi uliczkami.

Poros- zieleń i oliwki
Wszyscy, którzy myszkują po Zatoce Sarońskiej, prędzej czy później trafiają na Poros. Wyspa leży na drodze między wyspą Hydra i Zat. Argolidzką a Zatoką Sarońską. Od Aten jest to jeden dzień żeglugi a od Hydry tylko kilka godzin. Ta zielona wyspa oddzielona jest od Płwysp. Peloponez płytką wodą, która przy samej wyspie jest pogłębiona tworząc kanał kilkumetrowej głębokości, którym mogą nawet przechodzić promy. Zalecana jest uważna żegluga możliwie najbliżej wyspy.
poros, wyspy greckie, grecja, jachting
Poros oferuje dużą ilość miejsc do cumowania. Nalezy zwrócić uwagę, że promy i taksówki wodne kursujące po zatoce od zachodniej strony wytwarzają mocne zafalowanie, dlatego, żeby zabezpieczyć się przed mozliwością uderzenia rufą o betonowy pirs, rzucamy kotwicę daleko i upewniamy się, że dobrze trzyma. Należy wydać dużo łańcucha, ponieważ manewr wykonywany jest na głebokości kilkunastu metrów (pamietamy, żeby odczekać, aż kotwica dotknie dna i dopiero wtedy zaczynamy cofać!).

Hydra - jak przed wiekami
Wchodząc do tego naturalnie ukształtowanego portu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dotyka się historii świetności dawnej epoki żagli. Jak przed wiekami zatoki strzegą 2 baterie dział, a stare mury fortu dają jasno do zrozumienia, że nieproszeni goście nie mają tu czego szukać.

Wrażenie jest tym silniejsze im bardziej wchodzimy w klimat wyspy. Na Hydrze po dziś dzień nie wprowadzono pojazdów z napędem mechanicznym, a za cały transport odpowiedzialne są poczciwe osiołki.

Spetses - nutka tradycji
Następna wyspa w żegludze po zatokach Argolidzkiej i Sarońskiej, zamieszkana i zagospodarowana o wyraźnie weneckim charakterze. Żeglarze szukają miejsca do cumowania w głęboko wcinającym się porcie rybackim położonym na zachodnim krańcu wyspy. Port daje bardzo dobrą osłonę, jednak miejsca jest mało i trzeba wciskać się między kutry. ewentualnie pozostaje nabrzeże położone w zatoce przed właściwym portem, jednak z racji wypłycającego się dna przy samym brzegu polecam długie cumy i ponton do komunikacji z lądem.
Grecja-wyspa Spetses
Stanowczo odradzam nabrzeże w nowym porcie, ponieważ jest ono całkowicie otwarte na falę z północy idące z zatoki a do tego z betonu wystają groźnie wyglądające żelazne uszy do cumowania, które w zetknięciu z kadłubem mogą wyrządzić szkody.
Miasto zachęca do spacerów a restauracje i tawerny do długiego biesiadowania. Dodatkową atrakcją jest tradycyjna stocznia, w której podziwiać można klasyczne kształty konstrukcji charakterystycznych dla tego regionu Morza Śródziemnego.

Półwysep Peloponez
Vathi - po prostu mały porcik
Opływając od strony Poros lub Eginy, dookoła Półwysep Methanon, docieramy do głębokiej zatoki zakończonej wąskim paskiem lądu, łączącego Methanon z Peloponezem. Płynąc wzdłuż malowniczego, zalesionego brzegu półwyspu docieramy do wąskiego wejścia porciku Vathi. Wchodząc katamaranem wielkości Lagoon 410 ma się wrażenie, że jacht nie zmieści się między główkami, jednak po obu stronach pozostaje wystarczająco wolnej przestrzeni. Mały porcik znajduje się w małej miejscowości rozciągającej się wzdłuż brzegu zatoki i nieco w górę zboczy. W samym porcie restauracje i kawiarnie. Z powodu niewielkiej odległości od Aten, port najchętniej odwiedzają Grecy na jachtach motorowych, co nadaje miejscu bardzo lokalny i kameralny charakter.

Ermioni - jeśli nie na Hydrę to..?
Tym, którzy startując z Poros, wstali za późno, żeby dopłynąć na Hydrę w porze umożliwiającej znalezienie miejsca w porcie (optymalna pora: 12-14), polecam port Ermioni na Półwyspie Peloponez. Żeby się tam dostać, należy popłynąć dalej wzdłuż głównego lądu na zachód. Port oferuje rozwinięte nabrzeże, które pomimo niewielkich głębokości daje dobre warunki do parkowania. Odradzam stawanie po zewnętrznej stronie pirsu w przypadku wiatru dopychającego. Choć kotwica dobrze trzyma (a można rzucić daleko), rozkołysana woda nie zagwarantuje spokojnej nocy. Atutem Ermioni jest jego położenie-długi cypel z jednej strony ochrania spokojną zatokę z portem, a jego malowniczy, południowy brzeg zapewnia przepiękne widoki. Z tawern, polecamy te położone właśnie na południowym brzegu cypla, ze względów tak estetycznych, jak i lepszej kuchni.

Epidavros - w cieniu antyku
Port na Peloponezie najbardziej znany z tego, że znajduje się bardzo blisko doskonale zachowanego antycznego teatru z legendarną już akustyką. Osoby siedzące w ostatnich rzędach, słyszą wszystkie dźwięki, dobiegające ze sceny bez żadbego nagłośnienia. Latem w teatrze tętni życie artystyczne, organizowane są koncerty i przedstawienia, co dodatkowo uatracyjnia obcowanie z obiektem, jako wciąż żywym przedstawicielem czasów antyku.

Propozycja tygodniowej trasy:
1 Dzień (sobota): popołudniowe zaokrętowanie na jachtach w porcie Kalamaki (Ateny). Wieczór integracyjny.

2 Dzień: regaty "kto pierwszy na rybkę!!" z Aten na urokliwą wyspę Egina z największym na wyspach targiem rybnym i kultową restauracją Vagelisa położoną tuż obok.

3 Dzień: Wyspa Poros: wycieczka Quadami dookoła wyspy, podziwianie widoków

4 Dzień: Wyspa Hydra: mekka artystów, jednym z najbardziej urokliwych portów na całym Morzu Śródziemnym usytuowany w naturalnej zatoce.Hydra zachowała swoją architekturę z XVIII wieku, z jej pięknymi, białymi i pastelowymi, kamiennym rezydencjami kupców i kapitanów na wzgórzach otaczających port. Klimatu dopełnia fakt, że na Hydrze do tej pory nie używa się pojazdów z napędem mechanicznym.

5 Dzień: Wyspa Spetses

6 Dzień: Epidavros- port położony niedaleko najlepiej zachowanego antycznego teatru z rewelacyjna akustyką

7 Dzień: wycieczka do teatru Epidavros. Powrót do Aten. Wieczór pożegnalny

8 Dzień: (sobota)Poranne wyokrętowanie

 

Propozycja 2- tygodniowej trasy:
1 Dzień (sobota) - Dzień (sobota): popołudniowe zaokrętowanie na jachtach w porcie Kalamaki (Ateny). Podstawowe zakupy. Wieczór integracyjny.

2 Dzień - skok na Cyklady - w zależności od warunków na morzu Kithnos lub Serifos- zabawa do białego rana w zaprzyjaźnionym muzycznym barze Karnagio u Dimitriosa- przy dźwiękach niezapomnianej muzyki noc nad zatoką mija szybko. Następnego dnia wycieczka na położoną paręset metrów wyyżej Choirę. Aby móc myszkować po krętych wąskich uliczkach między białymi domkami oraz podziwiać widok z góry, ambitni idą pieszo, a amatorzy relaksu wsiadają na skutery, quady lub male samochody terenowe, które zresztą świetnie nadają się do zwiadzenia całej wyspy.

3, 4 Dzień - wyspa Milos, 2 dniowy postój

5, 6 Dzień - długi przelot na wyspę Ios - amatorzy clubbingu znajdą tu coś dla siebie. Położona tradycyjnie na wzórzu nad portem Chora oferuje niezliczoną ilość knajpek, barów, klubów w których przez cały sezon bawi się wielokulturowa społeczność. W dzień warto wynająć środek transportu i spenetrować wszystkie zakamarki wyspy.

7 Dzień - wyspa Folegandros

8 Dzień wyspa Sifnos

9 Dzień wyspa Kithnos

10 Dzień - Zatoka Sounion ze Świątynią Posejdona na przylądku.

11 Dzień - Przeskok do Zatoki Argolickiej- Wyspa Hydra

12 Dzień - Wyspa Poros

13 Dzień - Wyspa Egina- rybna uczta w tawernie u Vagelisa, położonej przy targu rybnym. Zabawa w International Corner Bar.

14 Dzień - powrót do Aten

 

 

 
 

© AG Wilkin
Biuro Sprzedaży:
TASK Travel SDH Sezam
Ul. Marszałkowska 126/134(przy stacji METRO ŚWIĘTOKRZYSKA)
tel.: 022 374 65 10 e-mail: info@task.org.pl

Projektowanie stron